To jest świadectwo o Mszach prowadzonych przez zaprzyjaźnioną Wspólnotę „Mocni w Duchu” w Łodzi. 

Dla stałych bywalców hasło: „ostatni poniedziałek miesiąca, kościół jezuitów, godzina 19.00″ – mówi wszystko. Dla niewtajemniczonych – nawet długie wyjaśnienia nie wystarczą. Pewnie niejeden z nich zamiast wyjaśnień usłyszałby po prostu: „Przyjdź, zobacz, przekonasz się”. O czym mowa? O Mszy świętej w intencji uzdrowienia.

Boży pomysł
Wiele lat temu, dokładnie w roku 1991, we wspólnocie Mocni w Duchu podczas modlitwy pojawił się pomysł, aby grupa raz w miesiącu przeżywała wspólnie Mszę świętą. Na tym samym rozeznaniu padło słowo proroctwa o tym, że zbiorą się na niej ludzie ze wszystkich stron świata. Wtedy nikt jeszcze chyba nie przewidywał, że poniedziałkowe Msze bardzo szybko przeniosą się do kościoła i staną się czasem modlitwy o uzdrowienie nie tylko Mocnych. I że wkrótce zaczną przyjeżdżać na nie Polacy z zagranicy  – bo dowiedzieli się od rodziny, przeczytali w książce ewangelizacyjnej lub w „Szumie z Nieba” – by szukać pomocy u Boga.
To nie przypadek
Przechodząc w ostatni poniedziałek miesiąca lub w poprzedzającą go niedzielę, wczesnym wieczorem, na ul. Sienkiewicza można zobaczyć nieprzerwany strumień osób zmierzających do kościoła oo. Jezuitów. Przez uchylone drzwi słychać już śpiew i modlitwę. Świątynia najmniejszej parafii w Łodzi zapełnia się w te dni po brzegi, a kilka tysięcy wiernych – czasem w tłoku, nieraz z trudem znajdując miejsce na uklęknięcie – modli się prawie trzy godziny. – I to jest Msza? – może zapytać nieobeznany z tematem wierny. Faktycznie, brzmi to trochę jak reklama, ale w przeciwieństwie do niej, jest prawdą.
—–

Continue reading

UWAGA!  W związku z peregrynacją symboli ŚDM w parafii w dniu 27-28 września, proponujemy zmianę terminu pielgrzymki na 08-11 października. Prosimy osoby, które nie potwierdziły chęci wyjazdu z poprzedniej listy, o potwierdzenie, i oczywiście miele widziane też inne osoby. Potrzebne jest minimum 40 osób, żeby pielgrzymka doszła do skutku. Serdecznie zapraszamy, bo warto te miejsca odwiedzić, choćby po raz kolejny.

*********

DZIEŃ 1. Czwartek 08.10.2015

Wyjazd ze Skierniewic do Henrykowa.

Opactwo Cystersów w Henrykowie to wspaniały obiekt historyczny będący cennym zabytkiem w skali ponadnarodowej. Centralnym obiektem w Opactwie jest kościół Wniebowzięcia NMP i Św. Jana Chrzciciela, pochodzący z XIIIw. i barokowy klasztor z XVII w. to obecnie filia Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. Przy klasztorze zobaczyć można tarasowy ogród włoski i ogród opacki oraz fragment muru obronnego z barokowymi bramami.

Bazylika pw. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, Sanktuarium Wambierzyckiej Królowej Rodzin Patronki Ziemi Kłodzkiej w Wambierzycach – w XII wieku w niszy drzewa umieszczono figurkę Matki Boskiej. Według kronik w 1218 roku ociemniały Jan z Raszewa odzyskał w tym miejscu wzrok. Wkrótce pod drzewem z figurką postawiono ołtarz, a po bokach lichtarz i chrzcielnicę. W 1263 roku na wzgórzu powstał kościół, któremu w 1936 roku papież Pius XI nadał tytuł bazyliki mniejszej. W 1980 roku kardynał Stefan Wyszyński dokonał koronacji figurki Matki Bożej nadając jej tytuł Wambierzyckiej Królowej Rodzin.

Continue reading

Nie jest problemem to, że uzdrowienia miały miejsce właśnie tam, podczas spotkania – wśród ludzi, którzy jedli i pili, wśród niewierzących poszukiwaczy sensacji raczej niż Boga. Gdy przed Jezusem siadały wielkie tłumy, to wśród nich nie byli tylko wierzący. Tam byli też i złodzieje, i grzesznicy, a nawet ci poszukiwacze sensacji i wielu innych wrażeń. Bóg jest jednak większy od tych małości.

    (fot. www.facebook.com/JezusNaStadionie)

Continue reading

świadectwo jak Jezus uzdrawia w Rzymie przez posługę naszych

link

 

 

link

Nie możemy tego oceniać na nasz ludzki sposób, że w Bogu jest 50 procent sprawiedliwości i 50 procent miłosierdzia. Wszystko, co czyni Bóg, jest pełne – mówi kard. Gerhard Müller

ks. Mirosław Tykfer: Święta Faustyna Kowalska głosiła orędzie o Bożym Miłosierdziu tuż po odzyskanej przez Polskę niepodległości i w czasie uprzedzającym II wojną światową. Czy nie brzmi to dziwnie? Czy w XX wieku świat nie powinien raczej usłyszeć o Bożej sprawiedliwości i sądzie?

Continue reading

Jaki rodzaj świata chcemy przekazać tym, którzy będą po nas, dorastającym dzieciom?” (160). Ta kwestia stoi w sercu Laudato si’, Encykliki Papieża Franciszka na temat troski o wspólny dom. Papież pisze dalej: „Pytanie to dotyczy nie tylko w sposób wyizolowany środowiska, ponieważ nie można podnieść tej kwestii w sposób fragmentaryczny”, a to prowadzi do zastanowienia się nad sensem istnienia i podstawowymi wartościami życia: „Po co się narodziliśmy? W jakim celu pracujemy i walczymy? Dlaczego ta ziemia nas potrzebuje?”. Jeśli nie postawimy sobie tych podstawowych pytań – pisze Papież – „to nie sądzę, aby nasze niepokoje ekologiczne mogły doprowadzić do istotnych efektów”.

Encyklika bierze swój tytuł z inwokacji św. Franciszka „Laudato si’, mi’ Signore” – „Pochwalony bądź, Panie mój”. W swej Pieśni słonecznej albo pochwale stworzeń (Canatico delle creature) przypomniał on, że „nasz wspólny dom jest jak siostra, z którą dzielimy istnienie, i jak piękna matka, biorąca nas w ramiona” (1). „My sami jesteśmy z prochu ziemi (por. Rdz 2, 7). Nasze własne ciało zbudowane jest z pierwiastków naszej planety, jej powietrze pozwala nam oddychać, a jej woda ożywia nas i odnawia” (2).
A teraz, ta ziemia dręczona i rabowana skarży się, a jej jęki łączą się z wszystkimi opuszczonymi tego świata. Papież Franciszek zachęca do słuchania ich, przynaglając wszystkich i każdego z osobna – osoby samotne, rodziny, lokalne wspólnoty, narody i wspólnoty międzynarodowe – do „nawrócenia ekologicznego”, zgodnie z wyrażeniem św. Jana Pawła II, by „zmienić kurs”, przyjmując piękno i odpowiedzialność zaangażowania się w „troskę o wspólny dom”. Równocześnie Papież Franciszek uznaje, że „dostrzegamy rosnącą wrażliwość na środowisko i troskę o przyrodę oraz szczere i pełne bólu obawy o to, co się dzieje z naszą planetą” (19). Uwierzytelnia też w całej Encyklice patrzenie z nadzieją, dając jasne i pełne nadziei przesłanie: „Ludzkość jest jeszcze zdolna do współpracy w budowaniu naszego wspólnego domu” (13); „człowiek jest jeszcze w stanie pozytywnie interweniować” (58); „nie wszystko jest stracone, ponieważ człowiek zdolny, by poniżyć siebie aż do skrajności może również stawić czoło, dokonać zwrotu i ponownie wybrać dobro, odrodzić się” (205).

[INTERIA]

Pełny tekst dostepny tutaj: [DEON]