Pielgrzymka parafialna – Parafia Miłosierdzia Bożego – 29.09 – 02.10.2016

I DZIEŃ 

5:30 Msza Święta,  o 6:00 wyjazd i przejazd w kierunku Kowna. Po drodze zatrzymamy się w  Studzienicznej

–  położonej nad jeziorem o tej samej nazwie, tuż obok Augustowa. Nazwa jeziora jak i sanktuarium pochodzi od studni, która według wierzeń zawiera cudowną wodę uzdrawiającą choroby oczu. Na terenie tego pielgrzymkowego miejsca mieszczą się Kościół Matki Boskiej Szkaplerznej, cudowna studzienka oraz Kapliczka Najświętszej Maryi Panny. Po nawiedzeniu Sanktuarium udamy  się do Kowna.

Po przybyciu na miejsce spacer z przewodnikiem po pięknej kowieńskiej Starówce z: ruinami zamku u zbiegu Wilii i Niemna, Ratuszem zwanym „Białym Łabędziem”, placem Ratuszowym, Bazyliką Archikatedralną św. Piotra i Pawła, Farą Witoldową. Przejazd na ciepłą obiadokolację i nocleg w okolice Wilna.

II DZIEŃ 

Śniadanie, Po Mszy Świętej w Ostrej Bramie

spotkanie z przewodnikiem i zwiedzanie najpiękniejszych zabytków Wilna  m.in: kościół św. Piotra i Pawła, przed którym znajduje się Plac Jana Pawła II, Góra Trzech Krzyży,  Plac Katedralnego, Bazylika Archikatedralna św. Stanisława z Dzwonnicą, Pałac Prezydencki (z zewnątrz), budynek Uniwersytetu Wileńskiego, kościół św. Jana, cerkiew św. Mikołaja. Następnie przejedziemy do Jaszun.

Głównym zabytkiem jest tu otoczony malowniczym parkiem krajobrazowym pałac rodziny Balińskich. Rezydencja ta wzniesiona została w latach 1824-1827 według projektu Karola Podczaszyńskiego w miejscu dawnego dworu. Po zwiedzaniu Pałacu powrót na ciepłą obiadokolację i nocleg.

III DZIEŃ 

Śniadanie. Po Mszy Świętej przejedziemy do Rundale, ( Łotwa)

miejscowości w której znajduje się wspaniały pałac barokowy porównywany do Wersalu. Wraz z przewodnikiem zwiedzimy wnętrza pałacu oraz ogród. Na parterze Pałacu znajdowały się pokoje administracyjne, gospodarcze i dla służby. Pierwsze piętro zajmowały apartamenty księcia i pokoje gościnne. Wiele z nich zostało udostępnionych turystom. Najbardziej wartościowym pomieszczeniem jest wspaniale dekorowana malowidłami „Złota Sala”. Służyła ona jako sala tronowa i miejsce, w którym książę przyjmował audiencje. Przejazd na ciepłą obiadokolację i nocleg w okolicach Rygi.

IVDZIEŃ 

Śniadanie. Po spotkaniu z przewodnikiem zwiedzanie Rygi ( Łotwa)

m.in.: Stare Miasto, Dom Bractwa Czarnogłowych, zespół średniowiecznych kamieniczek tzw. „Trzej Bracia”, Ratusz, Mała i Wielka Gildia, Katedra Domska, kościół Św. Jakuba, budynek parlamentu, Pomnik Wolności.  Wyjazd w drogę powrotną. W drodze powrotnej obiad.

Cena 800,00 zł + 30 euro/os. w grupie min. 44 osób 

W cenę wliczone są: przejazd komfortowym autokarem, opłaty drogowe  i parkingowe, 3 noclegi w hotelu z pokojami 2/3 os., 3 śniadania, 3 obiadokolacje, 1 obiad, bilety wstępów do zwiedzanych obiektów, ubezpieczenie, opieka pilota, przewodnika

 

Święto Przemienienia Pańskiego.                                         

6 sierpnia w kalendarzu liturgicznym obchodzimy święto Przemienienia Pańskiego.

Kiedyś bardzo ważne i gromadzące wielu wiernych na Mszy św. Dzisiaj chyba trochę zapomniane. Tymczasem jego przesłanie dla nas – konieczność przemieniania naszego życia na wzór Chrystusa – jest nie tylko bardzo aktualne, ale niezbędne, by zasłużyć na życie wieczne. Święto Przemienienia Pańskiego pojawia się na Wschodzie w wieku V i jest obchodzone 6 sierpnia. Data ta nie jest przypadkowa. Nawiązuje ona do 6 stycznia, kiedy liturgia wspomina pierwsze przemienienie (teofania) Jezusa podczas chrztu w Jordanie. W VI w. święto to dorównywało swoją rangą uroczystości Chrystusa Króla. Od wieku IX celebrowano je w Bizancjum. Na Zachodzie pierwsza wzmianka o sierpniowym święcie pochodzi z X i XI w., choć już od wieku VII Transfiguratio Domini miało zasięg święta lokalnego. Do jego rozkrzewienia przyczynili się m.in. benedyktyni z Cluny. Dopiero jednak w 1456 r. papież Kalikst III wprowadza święto do kalendarza Kościoła powszechnego jako znak wdzięczności za odniesienie zwycięstwa nad Turkami pod Belgradem. W Polsce święto celebrowano od 1457 r., ale na stałe upowszechniło się w XVII w. w związku z falą kontrreformacji.Obecnie wydarzenie przemienienia Chrystusa na górze Tabor jest rozważane również w modlitwie różańcowej w IV tajemnicy światła.

Czas i miejsce.

Przemienienie Pańskie to niezwykłe wydarzenie w życiu Chrystusa. Miało ono miejsce na wysokiej górze. Ewangeliści nie podają jej nazwy. Według tradycji była nią góra Tabor. Liczy ona 588 m wysokości, a na jej szczyt prowadzi wąska, niebezpieczna i stroma dróżka otoczona piniami i innymi krzewami charakterystycznymi dla tego rejonu. Przemienienie dokonało się w obecności trzech uprzednio wybranych przez Jezusa apostołów: Piotra, Jakuba Starszego i Jana Ewangelisty. Zobaczyli oni tam swojego Pana w nieziemskiej chwale. Padli na twarz. W czasie tego niezwykłego aktu oblicze Chrystusa jaśniało jak słońce, a Jego szaty stały się lśniąco białe. Wtedy też ukazali się z nieba: Eliasz, będący przedstawicielem proroków, i Mojżesz – reprezentujący Prawo Starego Testamentu. Obydwaj otrzymali objawienie na Synaju (por. Wj 19, 33-34; 1 Krl 19, 9-13). Ich obecność przy Synu Bożym wskazuje, że te dwa filary Starego Przymierza wypełniają się w Nim. W czasie przemienienia rozmawiali oni z Jezusem, a z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie” (Mk 9, 7). Kiedy apostołowie doszli do siebie po tym wyjątkowym zdarzeniu, nikogo już nie widzieli, tylko samego Mistrza.

Świadectwo Ewangelistów.

Pierwotną tradycję o Przemienieniu podaje Ewangelia św. Marka (9, 2-5.7-8). Opis cudu zamieszczają w swojej Ewangelii także pozostali synoptycy: Mateusz (17, 1-9) i Łukasz (9, 28-36). Każdy z ewangelistów opisuje Przemienienie pod innym kątem, przedstawiając inne aspekty tajemnicy Chrystusa. Mateusz ukazuje Jezusa w czasie przemienienia jako nowego Mojżesza. Marek opisuje to wydarzenie jako chwalebne objawienie się ukrytego Mesjasza. Łukasz akcentuje osobiste doświadczenie Jezusa, który zostaje przemieniony podczas żarliwej modlitwy. Centralne miejsce w opisie Przemienienia zajmuje przedstawienie osoby Jezusa i Jego nauki. Wszystko to dokonuje się za pomocą obrazów, wydarzeń i postaci ze Starego Testamentu. Opis ten składa się z dwóch części. Pierwsza ukazuje Jezusa jako Mesjasza, którego poprzednikami byli wspomniani wcześniej Eliasz i Mojżesz. Druga jest opisem objawienia się Boga (teofanii) w osobie Chrystusa.

Przemienienie – cel i symbolika.

W cudzie Przemienienia Bóg potwierdził, że Jezus jest Jego Synem. Nie bez znaczenia jest również zapowiedź zmartwychwstania i chwalebnego przyjścia Chrystusa na końcu czasów. Przemienienie ma również wymiar symboliczny i szczególne znaczenie dla chrześcijańskiego życia. Chrystus objawia, że Jego uczniowie mają iść za Nim drogą uniżenia, cierpienia i krzyża. Mimo że droga ta wydaje się przykra, to jednak jest to jedyny kierunek prowadzący do chwały wiecznej. Uczniowie niejednokrotnie widzieli swojego Pana opuszczonego i niezrozumianego. W wydarzeniu na górze Tabor widzą Go w chwale Bożej. Jest Zwycięzcą, triumfuje nad wlasną śmiercią, przewyższa potęgę zła, cierpienia i śmierci. Przemienienie otwiera uczniom oczy i przekonują się, że Jezus jest prawdziwie Synem Bożym, wypełniającym zapowiedzi starotestamentalne.Rozpoznając w przemienionym Panu potęgę Królestwa Bożego, uwierzyli, że może się ono stać również ich udziałem. Kościół uświadamia sobie, że zmierza do tej samej chwały, jaką otoczony jest Chrystus. Stara się uświadomić swoim wiernym, że zanim ktoś będzie miał udział w chwale przemienionego Pana, musi mieć najpierw udział w Jego krzyżu. Kościół przez to święto uczy także dostrzegać swoje dzieci sens wszystkiego, co przeżywa w swej wędrówce na tym świecie. „Jeśli kto chce pójść za mną, niech zaprze się samego siebie, niech weźmie swój krzyż i niech mnie naśladuje” (Mt 16, 24). Wydarzenie to jest ustawicznym wezwaniem do nieustannego wewnętrznego przemieniania swojego życia i upodobnienia się do Jezusa, świecenia blaskiem Jego chwały przez świadectwo życia chrześcijanskiego. Początkiem przemiany jest „kąpiel” chrzcielna, w której staliśmy się dziećmi Bożymi. Po chrzcie przemienienie dokonuje się przez przyjmowanie Ciała Pańskiego. Pięknie wyznał św. Augustyn: „Zrozumiałem, że jestem daleko od Ciebie – w krainie, gdzie wszystko jest inaczej. I zdało mi się, że słyszę Twój głos z wyżyn: Jam pokarm dorosłych, dorośnij, a będziesz mnie pożywał; i nie ty wchłoniesz mnie w siebie, jak się wchłania cielesny pokarm, lecz ty się we mnie przemienisz” (Wyznania, VII, 10). W ciągłym przemienianiu się, zmianie życia nie może zabraknąć gorliwej, systematycznej modlitwy, która wprowadza nas w świat Boga i uczy patrzeć na codzienność i krzyż przez pryzmat wieczności. Przemienienie Jezusa pokazuje nam, że dla właściwego zrozumienia pism i woli Bożej względem nas konieczna jest rozmowa z Bogiem, by odkryć kim jest dla nas Jezus i Jego ofiara.

źródło: katolik.pl

Anna Dąbrowska i Marta Wielek

Solidarność pielgrzymów czyli o tym, czy w niebie będą sami katolicy?
List

Z ks. prof. Tomášem Halíkiem, filozofem, teologiem i psychologiem, rozmawiają Anna Dąbrowska i Marta Wielek
Księże Profesorze, czy rzeczywiście poza Kościołem nie ma zbawienia?
To słynne zdanie św. Cypriana: extra Eccle-siam salus nulla (łac. poza Kościołem nie ma zbawienia) było wypowiedziane w pewnym historycznym kontekście. Nie wynikało wówczas z niego, że ci, którzy są poza Kościołem, nie będą zbawieni. Sobór Watykański II rozstrzygnął te wątpliwości stwierdzając, że zbawiony może być także ten, kto bez swojej winy nie przyjął Chrystusa i Kościoła i postępuje zgodnie ze swym sumieniem.
Myślę, że dobrze ten problem podsumowuje prawosławny teolog, Paweł Evdokimov: „Wiemy, gdzie Kościół jest, ale nie wiemy, gdzie go nie ma”.
Wszystko zatem zależy od tego, jak rozumiemy Kościół?
Według Soboru Watykańskiego II Kościół jest sakramentem jedności całej ludzkości, jest symbolem tego, że wszyscy ludzie są powołani do zbawienia w Chrystusie. Musimy jednak być realistami i zdawać sobie sprawę, że ta jedność jest wizją eschatologiczną i tutaj na ziemi nigdy jej nie osiągniemy. Wszyscy jesteśmy w drodze do tej jedności. Jesteśmy wspólnotą pielgrzymujących,communio viatorum, a z tego płynie wzajemna tolerancja, chociaż bardziej odpowiednim pojęciem byłoby tu sformułowanie: solidarność pielgrzymów. Musimy respektować tych, którzy idą inną drogą. Musimy mieć nadzieję, że jeśli podążają za swoim sumieniem, to też dojdądo tej jedności, do Chrystusa. Możliwe, że stanie się to już po zakończeniu ich życia albo po Paruzji.
Skoro zbawienie będzie dotyczyło wszystkich, to po co w ogóle Kościół?
 
Dlatego, że jest on bardzo znaczącą pomocą na tej drodze.

Continue reading

Magdalena Urlich
Droga

Jeśli zakochanie to dla ciebie magia, liryka, tajemnicza „chemia” – nie czytaj. Bo już nic nie będzie takie samo.
Kiedy czujesz motyle w brzuchu, kołatanie serca, kiedy ciągle myślisz o „tej” osobie, wiedz, że coś się dzieje. Ten stan emocjonalnego zaangażowania to zakochanie. Czy wiesz, co wtedy dzieje się w twoim mózgu?
Analiza danych
Kiedy spotykasz nową osobę, twój mózg intensywnie zbiera dane. Robi to za pomocą narządów zmysłów. Każdy z nich ma znaczenie. Wzrok nie tylko rejestruje wygląd zewnętrzny drugiej osoby. W 2004 r naukowcy (Alvarez i Jaffe) przeprowadzili eksperyment, który pokazał, że pary często dobierają się na zasadzie fizycznego podobieństwa w rysach twarzy! Nasz mózg zbiera dane wzrokowe, słuchowe, dotykowe… i to, co powie nam nos. Choć nie zdajesz sobie tego sprawy, znaczenie tego ostatniego jest bardzo duże. To on ma do czynienia z tajemniczymi feromonami, których skład i dokładne funkcje nie są jeszcze znane. Są to substancje wydzielane przez skórę i oddech. Badacze przypuszczają, że zawierają informacje o genach. Prawdopodobnie mają kluczowy wpływ na to, czy dana osoba będzie postrzegana jako atrakcyjna.
Oprócz tego na to, czy się zakochasz, mają wpływ dodatkowe czynniki. Jest na to większa szansa, jeśli spotkaniu osoby będą towarzyszyć silne emocje (niezwiązane bezpośrednio z nią). Jeśli przeżywasz strach, radość czy ekscytację (np. wakacyjną przygodą), jest większe prawdopodobieństwo, że również w nową relację zaangażujesz się emocjonalnie.
Sprawcy zamieszania
Gdy mózg w ułamki sekund wykonał już analityczną pracę, podejmuje decyzję. Jeśli jest pozytywna dla twojej potencjalnej sympatii… to wtedy zaczyna się dziać – zobacz opis wyżej. Rusza mózgowa fabryka hormonów i można śmiało powiedzieć, że pod ich wpływem nie jesteś do końca tą samą osobą co zawsze. Które z nich mają w tym swój udział? I co z tobą robią?
Zaczyna 2-fenyloetyloamina (PEA). Odpowiada za szybki rytm serca, zaróżowione policzki, błyszczące oczy. I uruchamia burzę kolejnych hormonów i neuroprzekaźników. Następna jest dopamina. To hormon, który zakłada ci różowe okulary. Po prostu nie widzisz jego/jej wad, w ogóle o tym nie myślisz! Dopamina sprawia też, że „cała (cały) jesteś w skowronkach”. Aktywuje ona w mózgu układ nagrody – kontakt z „tą” osobą zwiększa poziom dopaminy, a co za tym idzie poziom twojej euforii. Na dokładkę dostajesz zwiększony poziom noradrenaliny, która oprócz zwiększenia ciśnienia poprawia twoją wydolność fizyczną. Jeśli czujesz, że możesz teraz góry przenosić, to właśnie dzięki niej.
Wiadomo jednak, że nie zawsze jest tak kolorowo. Brak kontaktu z obiektem twoich uczuć możesz przypłacić apatią, problemami z koncentracją, ponurymi myślami. Za twój stan odpowiedzialna jest serotonina, a raczej spadek jej ilości. Kontakt z nim/nią na nowo uruchamia fabrykę szczęścia. Aktywność twojego mózgu jest zbliżona do tego, jak funkcjonuje mózg kokainisty.
Czysta biologia?

Chociaż rozebraliśmy na czynniki pierwsze stan zakochania, i tak, gdy cię dopadnie, nic nie poradzisz na to, co się dzieje. Jest jednak coś, na co zawsze masz wpływ. Chodzi o to, co zrobisz. Popłyniesz na fali hormonów, czy ogarniesz się na tyle, by zawsze mieć na względzie dobro swoje i drugiej osoby?
Oczywiście życzę ci rozsądku. Gdyby cię jednak zawodził, zawsze możesz pomyśleć: Stop! To tylko ta zwariowana dopamina!
Magdalena Urlich
Droga nr 12/2016
fot. Jarmoluk heart
Pixabay (cc)
źróło: link

Ogłoszenia XV Niedzieli zwykłej –  10 lipca 2016

  1. Dzisiaj:

– Koronka o godz. 15.00 a po niej adoracja

zapraszamy do kawiarenki

 

  1. W poniedziałek przypada święto św. Benedykta, opata Patrona Europy.

  1. W sobotę 16 lipca wspominać będziemy N.M.P z góry Karmel . Zapraszamy w ten dzień członków Bractwa Szkaplerznego na mszę świętą o godzinie 18.00

 

  1. Ministerstwo Zdrowia apeluje do wiernych kościoła Katolickiego w Polsce o dołączenie do grona Honorowych Dawców Krwi. Okres wakacyjny to szczególny czas, związany ze zwiększonym zapotrzebowaniem na krew. W tym czasie, wielu stałych dawców wyjeżdża, co powoduje wydatne zmniejszenie ilości ofiarowanej krwi. Dzięki aktywnemu krwiodawstwu można uratować zdrowie i życie wielu osób. Będzie to szczególny dar serca .

 

  1. Wszystkim, którzy niebawem wyruszą na wakacje, życzymy bezpiecznej podróży i dobrego oraz błogosławionego wypoczynku. A tych, którzy w naszej wspólnocie będą spędzać czas wolny, serdecznie pozdrawiamy.

 

  1. Prasa katolicka:

 

Gość Niedzielny

Mały Gość Niedzielny

 

  1. Dziękujemy za wszelkie ofiary:

– na tacę –

– na listę na inwestycję

=====================================

 

XV   NIEDZIELA zwykła –  10 lipca  2016

  8.00 – + za Adama Dębskiego, rodziców Bąbów  i Dębskich

  9.30 – + za Weronikę i Henryka  Sumińskich  (int. imieninowa)

12.00 + za Parafian

15.00-  Koronka

17.00– + za Ryszarda Chachułę  (14 r. śm.) , Alinę, Feliksa, Zygmunta, Florentynę, Ignacego Rejmanowskich, Janinę i Kazimierza Chachułów, zm. z rodz. Wąsowskich, Ocieszyńskich, Alinę Wnuk-Chachułę

————————————–

PONIEDZIAŁEK – 11 lipca 2016.  Święto św. Benedykta opata, patrona Europy

18.00 – + za Tadeusza Karwata, Eleonorę i Stanisława   Adamiec

18.45 – + za Tadeusza Bełca (pp)

——————————————

WTOREK – 12  lipca 2016. Św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, bp. i męczennika

7.00 – +  za Tadeusza Bełca (pp)

18.00-  +  za Marię Staniak ( od KŻR z osiedla Zadębie )

19.30 -22.00 –  Wieczór Uwielbienia
konferencja, uwielbienie, modlitwa o uzdrowienie

————————————–

ŚRODA –13 lipca 2016.  Św. pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta 

18.00 –  Nabożeństwo Fatimskie,

             Nowenna do MB Nieustającej Pomocy

             – Msza w intencjach  nowennowych

19.00 – + za Tadeusza Bełca (pp)

————————————-

CZWARTEK– 14 lipca 2016

18.00  + za Kazimierza Plaka w 7 r. śm.

18.45 –  dziękczynno-błagalna w 15 r. ślubu  Marcina i Małgorzaty Kijów

19.00– + za Ryszarda Gomulińskiego (m-c pp)

————————————————

PIĄTEK– 15  lipca 2016.  Św. Bonawentury, bp. i dr. Kościoła

17.00-ADORACJA       

18.00 – + za Henryka Górczyńskiego ( 21 r. śm.) z rodzicami

18.45 – + za Jana i  Irenę Przybyłów, Jana i Mariannę  Kucińskich

19.15– + za Ryszarda Czajkę (m-c pp)

———————————-

SOBOTA – 16  lipca   2016.   N.M.P. z Góry Karmel

7.00 –  + za Tadeusza Bełca (pp)

15.00- Ślub: Marcin Wasilewski i Aleksandra Jagnus

17.00- Ślub: Artur Modzelewski i Olena Ołtarzewska 

 

18.00 BRACTWO SZKAPLERZNE

+za Włdysława  Rochalskiego  i dziadków Rochalskich

—————————————-

XVI   NIEDZIELA zwykła –  17 lipca  2016

  8.00 – + za Helenę Sujkę ( 3 r. śm.)  Henryka Sujkę   ( 11 r. śm.)

  9.30 – + za  Mariannę i Tadeusza Masłoch,   Jana Marata

12.00 + za Parafian

15.00-  Koronka

17.00– + za Zofię i Jana Wolniak

=========================

 

INTENCJE MSZY ŚWIĘTEJ NOWENNOWEJ DO MATKI BOŻEJ NIEUSTAJĄCEJ POMOCY
ŚRODA – 13 LIPCA 2016R. – GODZ. 18.00

+ za Aleksandrę i Czesława oraz zmarłych z rodziny (intencja stała)
+ za Antoniego Witkowskiego, Annę i Małgorzatę Witkowskie, Władysława Hamalę ( int. stała)
+ za Mariannę Zielińską, Rozalię i Franciszka Wasilewskich, Katarzynę i Jana Witkowskich ( int. stała )
+ za Alfredę i Wiktora Łukianionek – int. stała
+ za Józefa, Zofię, Zdzisławę ,Stanisławę, Mariana, Mariannę, Stanisława, Władysława i Wandę Błaszczyków, Emilię, Tadeusza Juliannę, Antoniego, Aleksandra, Helenę Dobrzyńskich, Mariannę, Władysława i Janinę Dziobiaków, Halinę, Edmunda i Mirosława Szubów, Małgorzatę Grudzińską, Ewę, Stefana i Adama Kaliszów, Leszka Lebiodę – int. – stała
+ za Zdzisława Stanickiego – int. stała

—————————–
+ za Feliksa Jóźwiaka, Kazimierza, Jadwigę, Leona Gozderę, Bronisławę, Andrzeja, Zygmunta Pąśko, Kazimierza Truszkowskiego – int. 9
+ za Pawła Bielickiego (pp) – int.9
+ za Janinę Zielińską (pp) – int.9
+ za Stanisława Adamca i Stanisławę Karwat- int. 9
+ za Lucynę i Mariana Wójcików, Marka Antosika – int. 9
+ za Marię i Jana Staniak, Elżbietę i Kazimierza Jagiełło, rodziców Kaczuba, siostrę i brata Aleksandra i Jadwigę Staniak – int 8
+ za Mieczysława Sawickiego ( pp) – int. 7
+ za Bronisława ( 4 r.śm.) i Marię Słupskich z rodzicami i siostrą – int. 7
+ za Władysława Okrasę, Józefa i Antoninę Fronc, Marka Szostka-int. 7
+ za Janusza Kosińskiego ( pp) – int. 6
+ za Alicję Kudelską- int. 6
+ za Albinę i Telesfora Olewińskich-int.5
+ za Antoniego, Zofię, Henryka, Mieczysława, Stefana, Danutę Klepaczka, Tadeusza Kowalskiego-int.5
+ za Władysława Pokorę ( 2 r. śm.)-int.4
+ za Wojciecha (51 r. śm). i Marię Cyniak -int. 4
+ za Bronisławę Broniarek (pp)- int.4
+ za Ryszarda Gomulińskiego ( int. od sąsiadów)- int.4
+ za Jana Szybę ( 35 r. śm.)-int.4
+ za Jana i Zbigniewa Broniarków-int.4
+ za Zofię i Tadeusza Iwańczyk, Janinę i Wacława Sosińskich-int.4
+ za Kazimierza Trębskiego ( 12 r. śm.), rodziców Piotra i Antoninę Trębskich i Franciszka Podkonia-int.4
+ za Stanisława i Józefa Jęczkowskich-int.3
+ za Władysława Melona-int.3
+ za Leonardę, Antoninę, Rozalię, Józefa, Stanisława, Wacława, Janusza i Mateusza Rosińskich, Felicję i Józefa Urbaniaków, Wandę Krzesińską-int.3
+ za Zofię Pisarek ( int. od sasiadów)-int.2

————————

– o błogosławieństwo dla kapłanów pracujących w naszej parafii, o światło i Dary Ducha św. oraz zdrowie
– o zdrowie i błogosławieństwo dla Teresy, Celiny, Heleny, Zosi, Agnieszki i ich rodzin ( int. stała)
– o trzeźwość w naszych rodzinach i w naszej parafii ( int. stała)
– za dzieci i młodzież o umiłowanie Chrystusa oraz wierność Ewangelii i Kościołowi ( int. stała)
– o zdrowie dla nas i w naszych rodzinach ( int stała)
– o błogosławieństwo dla naszych Darczyńców ( int. stała)
– o powołania kapłańskie i zakonne z naszej parafii oraz o światło Ducha św dla naszych kleryków ( int.stała)
– o dar zgody i pojednania w rodzinie Małgosi, o nawrócenie dla Ewy i Andrzeja (int. stała)
– o łaskę wiary dla Rafała ( int. stała)
– o światło Ducha św. dla Eweliny – int. stała
– o łaskę zdrowia dla Piotrusia – int. stała
– o błogosławieństwo dla Filipa i jego rodziców – int. stała
– o dar pokoju serca i moc Ducha św dla Anety. – int. stała
– o błogosławieństwo i potrzebne łaski w rodzinie Albiny oraz o pomoc w rozwiązaniu problemów -int. stała
– o zdrowie i opiekę Matki Bożej dla Urszuli Kazusek- int. stała
– o błogosławieństwo, opiekę Matki Bożej i światło Ducha Św. dla Krystiana oraz opiekę dla całej rodziny Olejniczaków- int. Stała
– o uwolnienie od wpływu złego Ducha i nawrócenie dla Joanny –int. stała
———————————
– o błogosławieństwo i potrzebne łaski dla Damiana Jagiełły z okazji 18 urodzin – int. 9
– o błogosławieństwo i opiekę MB z okazji Dnia Matki dla Marianny Stasiak i Jadwigi Szychowskiej – int. 8
– dziękczynna za szczęśliwe rozwiązanie u Olgi z prośbą o opiekę dla matki i dziecka-int.6
– o pełny powrót do zdrowia i sprawności dla Anny Trojan- int.6
– dziękczynna za udaną operację z prośbą o pełny powrót do zdrowia dla Stanisława- int.6
– dziękczynna za przeżyte wspólnie lata w małżeństwie z prośbą o dalszą opiekę dla Zofii i Stanisława- int.5
– o Boże błogosławieństwo i ludzką życzliwość dal Joli ,o zawierzenie Bogu trudnej codzienności i opiekę M.B. Nieustającej Pomocy dla Mariusza- int.5
-o błogosławieństwo Boże dla Patryka, Karoliny i ich rodziców-int.3
– o łaskę zdrowia dla Ewy Rosińskiej-int.3
– o zdrowie i błogosławieństwo dla Romana w 50 r. urodzin- int.2

Kim jest Duch Święty? 7 biblijnych faktów

Bez Ducha Świętego Bóg jest daleko, Chrystus pozostaje w przeszłości, Ewangelia pozostaje martwą literą, Kościół jest tylko organizacją, władza – dominacją, misja – propagandą, liturgia – niczym więcej, jak tylko wspomnieniem, życie chrześcijańskie – moralnością niewolnika.

Niewątpliwie Duch Święty to najbardziej tajemnicza Osoba Trójcy Świętej. W Starym Testamencie Lud Izraela najpierw doświadczył objawienia Boga jako Stworzyciela i Ojca. W Nowym Testamencie uczniowie Jezusa zrozumieli w końcu, że jest On Przedwiecznym Słowem i Synem Ojca. Natomiast pełnia objawienia Ducha Świętego to dopiero dzień Zielonych Świątek, ale przecież wciąż w potocznej świadomości religijnej pozostaje On niejako „na uboczu”. Przypomnijmy zatem kilka biblijnych faktów o Trzeciej Osobie Trójcy Świętej.

1. Tchnienie Boga, czyli?…

Pisarze Starego Testamentu na określenie Ducha Bożego używali terminu ruah, czyli tchnienie, powietrze, wiatr. Nikt z nas nie widzi wiatru, ale działanie wiatru można poznać po skutkach, jakie on sprawia. Wiatr przesuwa chmury, porusza drzewami, spiętrza fale (por. Ps 107, 25).

Duch Święty, tak jak wiatr, jest niewidoczny, nie można go zamknąć w żadnym pomieszczeniu ani zmierzyć, a jednak działa. 

Kim jest Duch Święty? 7 biblijnych faktów

Tak samo oddech człowieka jest niewidoczny i ulotny, ale bez oddechu nie można żyć! Wiatr jako zjawisko atmosferyczne oznaczał zawsze potężną siłę, tchnienie zaś, czyli oddech, oznaczało życie.

Continue reading

Jak działa Duch Święty? Email

W człowieku może działać Duch Święty lub fantazja, wybujałe ambicje, wyobraźnia czy nawet zły duch. Okazuje się to dopiero po krytycznym sprawdzeniu…

O roli Ducha Świętego w życiu chrześcijanina, charyzmatach i rozeznawaniu natchnień z ks. biskupem profesorem Andrzejem Siemieniewskim rozmawia Robert Krawiec OFMCap.

Duch Święty to chyba najbardziej tajemnicza Osoba Trójcy Świętej. Dlaczego tak Go postrzegamy?
Myślę, że wynika to ze sposobu objawiania się samego Boga. W Starym Testamencie pośród ludu Izraela Pan Bóg objawiał się jako Stworzyciel i Ojciec. W Nowym Testamencie apostołowie, którzy wiedzę o objawieniu wynieśli z domu i pobożności izraelskiej czy z kultu w Świątyni Jerozolimskiej, dołączyli swoje zdumiewające odkrycie Syna Bożego – Jezusa Chrystusa, który do Boga Ojca zwracał się słowami: „Ojcze mój”.

Natomiast objawienie Ducha Świętego zostało zachowane jakby na ostatnią chwilę, jakby za pięć dwunasta tego całego procesu. Pełnia objawienia Ducha Świętego to przecież dopiero dzień Zielonych Świątek. W późniejszym okresie apostołowie dokonali tego odkrycia wiary. Nic więc dziwnego, że także w naszym życiu jest taka kolejność. Powoduje to, że Duch Święty – mówiąc językiem kolokwialnym – pozostaje osobą tajemniczą. Oczywiście tajemniczymi osobami pozostają także Bóg Ojciec i Syn Boży, bo przecież Stwórca jest nieskończenie większy od możliwości naszego zrozumienia.

Image

fot. Voce di Padre Pio

Tajemniczość to natura Ducha Świętego czy raczej nasze zaniedbanie?
Na pewno jest w tym coś z naszego zaniedbania, bo kto z nas w dostateczny sposób zgłębia prawdy wiary i poświęca się w odkrywaniu Bożych tajemnic? Ale do natury Ducha Świętego należy przecież objawianie tajemnicy Ojca i pokazywanie Jezusa Chrystusa – Syna Bożego. Dlatego Duch Święty prowadzi nas w modlitwie przez Chrystusa do Ojca. Modlitwa wprost do Trzeciej Osoby Trójcy Świętej jest rzadkością, a w Nowym Testamencie nie spotkamy się z bezpośrednim wezwaniem do Ducha Świętego (także w tekstach modlitw Kościoła występuje ono rzadziej niż akty skierowane do Boga Ojca czy Jezusa Chrystusa). Nawet w liturgii, gdzie modlimy się często: Bożej Ojcze, obdarz nas swoją łaską… przez Chrystusa…, tylko na końcu dodajemy: w jedności Ducha Świętego. Nie oznacza to, że Duch Święty jest mniej ważny, lecz że ma On w naszym życiu inną funkcję do spełnienia. Wynika to z natury Ducha Świętego i z roli, jaką spełnia w modlitwie.

Jeszcze większy problem mamy z działaniem Ducha Świętego: z jednej strony uznajemy jego fundamentalny charakter, pamiętając o nim jako podstawowym warunku naszego uświęcenia, a z drugiej z niepokojem patrzymy na ludzi deklarujących, że to, co mówią i czynią, pochodzi bezpośrednio z natchnienia. Z czego to wynika?

Podejrzliwość w tym wypadku jest nie na miejscu. Lepsze jest spojrzenie krytyczne. Do takiego podejścia zachęcali apostołowie: proroctwa nie lekceważcie, ale wszystko badajcie! W Pierwszym Liście do Koryntian św. Paweł Apostoł pisał do ludzi, którym się wydawało, że mają Ducha Świętego: Ja też mam Ducha Bożego (1 Kor 7, 39; por. 1 Kor 14, 36-37).

Na czym polegałby krytycyzm?
Na tym, że z jednej strony wierzymy bardzo praktyczne, namacalnie i doświadczalnie w działanie Ducha Świętego, a z drugiej sprawdzamy, czy w osobie mającej natchnienia działa Pocieszyciel. W człowieku może działać Duch Święty lub fantazja, wybujałe ambicje, wyobraźnia czy nawet zły duch. Okazuje się to dopiero po krytycznym sprawdzeniu. Taka weryfikacja nie zawsze jest łatwa, o czym pisał św. Paweł Apostoł: „Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości” (2 Kor 11, 14). Musimy wziąć pod uwagę wszystkie możliwości.

Czy istnieje katalog działań Ducha Świętego, który dzieli je na natchnienia, dary, charyzmaty?
Najlepiej sięgnąć po pierwsze biblijne doświadczenie Ducha Świętego, które miało miejsce w życiu apostołów Chrystusa. W Dziejach Apostolskich spotykamy się z charyzmatami Ducha Świętego objawiającymi swoją moc: z opisami natchnień oraz łask prowadzących bądź umacniających, a nawet wizji. W Piśmie Świętym spotkamy też ludzi, którzy uzurpują sobie prawa do działania Ducha Świętego.

Dzisiaj w rozmowie o biblijnych katalogach charyzmatów dominuje maniera, która nie pozwala wyjść poza dwunasty rozdział Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian. Z niewiadomych powodów uważa się, że wyłącznie ten fragment mówi o tym zagadnieniu, a tymczasem wystarczy spojrzeć do spisu treści czy sięgnąć po konkordancję biblijną, by zauważyć, że wiele uwag o charyzmatach znajduje się w innych rozdziałach Listu do Koryntian, a także w innych listach, np. do Rzymian, Tymoteusza. Zatem w mówieniu o charyzmatach nie ograniczajmy się tylko do jednego rozdziału, ale patrzmy bardzo szeroko, aby objąć bogate nauczanie św. Pawła na ten temat.

Czy charyzmaty są konieczne dla każdego chrześcijanina? Jaką rolę odgrywają dary Ducha Świętego w naszym życiu?
Charyzmaty są konieczne do owocnej i skutecznej służby w Kościele. W Piśmie Świętym czytamy: „Nie masz nic, czego byś nie otrzymał”. A otrzymuję właśnie charyzmat.  Nie należy jednak myśleć o nim jako rzeczywistości nadzwyczajnej i cudownej. Charyzmat to łaska Boża, która przejawia się w normalnym życiu. W Liście do Rzymian (Rz 12, 1-21)  św. Paweł wymienia: miłosierdzie, rozdawnictwo, napominanie, nauczanie… Natomiast w Pierwszym Liście do Koryntian (1 Kor 7, 7) napisał o dwóch stanach życia jako charyzmacie: małżeństwie i bezżeństwie. Jeżeli dzisiaj następuje kryzys małżeństwa i bezżeństwa, to dlatego, że bardzo mało ludzi traktuje swój sposób życia jako charyzmat, czyli Boży dar. I zapomina, że trzeba się o niego modlić, otwierać serce i z wdzięcznością go przyjmować. Gdy tak spojrzymy na znaczenie charyzmatów, odpowiedź na postawione pytanie będzie twierdząca – charyzmaty są konieczne.

Które charyzmaty są ważniejsze: zwykłe czy szczególne, jak chociażby dar proroctwa?
Mówiąc „charyzmaty zwyczajne”, zauważamy, że w tym nazewnictwie wybrzmiewa jakaś szarość, powszechność i banalność. To tak, jakbyśmy powiedzieli, że coś jest banalne, szare i nijakie. Tymczasem w Kościele są święci, którzy zabłysnęli w codzienności. Czy Joanna Beretta Molla nie zajaśniała heroicznym charyzmatem? Nazwiemy go niezwykłym i Bożym, chociaż udzielonym dla spełnienia zwykłego powołania małżeńskiego.

Które charyzmaty są ważniejsze? Odpowiedź uzyskamy, wczytując się w Pismo Święte oraz w teksty najwcześniejszej Tradycji Kościoła. W pismach ojców Kościoła zachęca się do otwartości na dar proroctwa i nowe impulsy, idee, pomysły czy nowe kierunki nauczania. Należy przy tym sprawdzić, czy spełniają one dwa warunki: zgodności z Tradycją (wyrażaną przez prezbiterów, biskupów i poprzednie pokolenia) i z kształtem życia danej osoby (czyli objawianiem spolegliwości, miłosierdzia, pobożności, pomocy innym i dawaniem dobrego świadectwa, co jest skutkiem przyjęcia charyzmatów).

Charyzmaty i urzędy budują wspólnotę Kościoła. Jego Eminencja pasterzuje w Kościele, a nadto od wielu lat jest związany z ruchem Odnowy Charyzmatycznej. Czy w życiu osobistym ksiądz biskup otrzymał jakieś szczególne dary i charyzmaty Ducha Świętego?
O charyzmatach lepiej mówić w odniesieniu do innej osoby niż do siebie samego. Trudno samemu opisywać działanie Ducha Świętego w sobie. Moje spotkanie z Odnową Charyzmatyczną trwa już 25 lat. W tym ruchu, jak w soczewce, skupiają się wszystkie tematy, które poruszyliśmy do tej pory, a więc pożyteczne i wartościowe wczytywanie się w Pismo Święte oraz odwoływanie do Tradycji w celu ożywienia bogactwa charyzmatów. Jednak tam, gdzie są ludzie, tam także – z różną intensywnością – pojawiają się problemy. Jakie? Te same, co w Dziejach Apostolskich, listach św. Pawła i w historii Kościoła, ponieważ ludzie zawsze są tacy sami.

Mówi się, że Duch Święty jest duszą Kościoła…
Obecność Ducha Świętego przenika całą rzeczywistość – rzeczywistość myśli, egzystencji, nadziei, wspomnień, modlącej się wspólnoty, tekstu Pisma Świętego, Kościoła i całej historii. Zaś modlitwa liturgiczna to wołanie w jedności Ducha Świętego. Modlitwa jest jednością, która obejmuje Boga Ojca, Syna Bożego, a także nas; jednością łączącą Boga z ludźmi, a wobec tego i ludzi między sobą. Jedność rozumiem nie tylko jako spojrzenie na Ducha Świętego, ale też poddanie się Jego prowadzeniu.

Zapewne stosunek do Ducha Świętego zmienia się pod wpływem poznawania prawd wiary i osobistych doświadczeń…
W czasach szkolnych, gdy należałem do grupy modlitwy duszpasterstwa akademickiego prowadzonej przez ks. Stanisława Orzechowskiego, zostaliśmy zachęceni do czytania psalmów (dla mnie wtedy jeszcze mało zrozumiałych i mało komunikatywnych, ale zmieniających życie). Kolejnym etapem działania Ducha Świętego było odkrycie powołania kapłańskiego i skierowanie się do seminarium duchownego (samo wytrwanie w powołaniu nie jest możliwe bez działania Ducha Świętego). Po otrzymaniu święceń kapłańskich odkrywałem ruchy odnowy Kościoła: Ruch Światło-Życie, Neokatechumenat, Comunione e Liberazione. W ich różnorodności można odkryć różnorodność i bogactwo działania Ducha Świętego. Jak ubogie byłoby moje życie, gdybym próbował ograniczyć się tylko do tego doświadczenia sprzed dwudziestu kilku lat! Starałem się rozglądać i dostrzegać działanie Ducha Świętego we wszystkich możliwych miejscach, dzięki czemu zauważyłem, jak bardzo jest bogate. Działanie Ducha Świętego porównałbym do łąki, która jest tym piękniejsza, im liczniejsze i bardziej różnorodne – ze względu na kolor, wielkość czy fazę rozkwitu – są jej kwiaty. Piękno w różnorodności – tak widzę działanie Ducha Świętego w Kościele.

Czy otrzymanie sakry biskupiej wzmacnia doświadczanie działania i charyzmatów Ducha Świętego?
Bycie pasterzem w roli biskupa to jeszcze inne wezwanie. Dzięki tej posłudze docieram bowiem do takich miejsc, parafii, gremiów, grup, zakonów, szkół, z którymi wcześniej nie miałem kontaktu. Stąd też posiadam doświadczenie Kościoła jako wielobarwnej i różnokształtnej łąki życia chrześcijańskiego. Kiedy w innych osobach widzę piękne i wartościowe działanie Ducha Świętego, staram się nie pozostawać w tyle. Zaczynam przywoływać Ducha Świętego, aby słowem i obecnością umacniać tych, którzy tak często żyją pięknie i ofiarnie.

Jak należałoby skomentować tezę, że charyzmaty to dary Ducha Świętego, o których Kościół przypomniał sobie w XX wieku?
Mam wątpliwości, czy jest ona słuszna. Rok temu wydałem książkę pt. „Dary duchowe w dawnych wiekach Kościoła”. W przeprowadzonych badaniach źródeł tekstowych nie zaobserwowałem procesu uciszenia Ducha Świętego. Przeciwnie, natrafiłem na opisy rozkwitania Jego działalności, co jednak jest mało znane. Dlatego trzeba pamiętać, że rzeka historii Kościoła nigdy nie była leniwym nurtem ani wodą stojącą w zakolach i pod szuwarami, lecz zawsze przypominała górski strumień.

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa ojcowie Kościoła pisali o potrzebie osobistego doświadczenia Ducha Świętego. Nazywano je wówczas chrztem w Duchu, trzecim narodzeniem albo wylaniem i napełnianiem Duchem Świętym. Zaś św. Ireneusz pisał o pocałunkach Ducha Świętego. Ojciec Raniero Cantalamessa, kaznodzieja papieski porównuje doświadczenie napełniania Duchem Świętym do rozpakowania prezentu złożonego w nas podczas chrztu. Czy chrześcijanin powinien prosić o takie wylanie Ducha Świętego?
Czy powinien? Myślę, że to słowo jest za słabe. Chrześcijanin musi o to prosić! Jest piękne zdanie Pawła VI na ten temat w adhortacji o radości chrześcijańskiej Gaudete in Domino, w której papież przedstawił całą paletę problemów, zagrożeń i katastrof współczesnego mu świata. Znajduje się ono pod koniec tego dokumentu i brzmi: „Wobec tak trudnej sytuacji znikąd nie możemy spodziewać się ratunku, jak tylko przez nowe wylanie Ducha Świętego!”. Koniecznie trzeba myśleć o tym zarówno w sposób indywidualny, jak i wspólnotowy, kościelny. Musimy uważać, aby nie udzielać sobie osobistej dyspensy ze względu na kościelne przejawy wylania Ducha Świętego (jak np. pielgrzymki papieża), ale prosić o indywidualne wylanie Pocieszyciela. Niebezpieczeństwo widzę w tak zwanym numerowaniu działań Ducha Świętego – jak wspomniane trzecie narodzenie. W Dziejach Apostolskich zauważamy, że wylanie Ducha Świętego następowało kilkakrotnie w życiu tych samych osób. W Ewangelii Pan Jezus po zmartwychwstaniu tchnął na apostołów i powiedział: „Weźmijcie Ducha Świętego”, a po czterdziestu dniach rozległ się szum z nieba i spoczęły na nich języki jakby z ognia. Na tym jednak się nie skończyło, wylanie Ducha Świętego nastąpiło jeszcze w domu Korneliusza, a także w kilku innych miejscach…

Kiedy chrześcijanin potrzebuje nowego napełnienia Duchem Świętym?
Wyobrażamy sobie wędrowca, który wspina się na Kasprowy Wierch w Tatrach (w sierpniu zeszłego roku wchodziłem na ten szczyt i wiem, co to znaczy). Po dwudziestu minutach wspinaczki wędrowiec zatrzymuje się, odwraca i ogarnia wzrokiem okolicę, przed oczami rysuje się piękny widok. Odpoczywa parę minut i dalej wspina się na szczyt. Po dwudziestu minutach znowu się zatrzymuje, by odpocząć. Czy powie wtedy, że nie ma sensu się odwracać, bo ten widok już zna? Nie, bo teraz okazuje się on szerszy. Chrześcijanin, który wzrasta duchowo, co pewien czas będzie odczuwał potrzebę wylania Ducha Świętego.

A jeśli chrześcijanin nie odczuwa takiego pragnienia?
Znaczy to, że nie wzrasta duchowo. Mówiąc obrazowo, zamiast wchodzić na Kasprowy Wierch, usiadł w restauracji na Krupówkach i z tego miejsca się nie ruszył. Dlatego chciałbym, aby słowa Pawła VI utkwiły nam w pamięci. Winniśmy się modlić o wylanie Ducha, jak czynimy to przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego: „Boże, Ty przez misterium dnia dzisiejszego uświęcasz swój Kościół ogarniający wszystkie ludy i narody, ześlij dary Ducha Świętego na całą ziemię i dokonaj w sercach wiernych tych cudów, które zdziałałeś w początkach głoszenia Ewangelii”.

Gdzie we współczesnym Kościele i świecie upatrywać szczególnych przejawów obecności Ducha Świętego?
Duch Święty jest wszędzie: w tym, że ludzie przychodzą na Msze Święte; w tym, że odbyła się katecheza; w tym, że ludzie trwają w swoim powołaniu; że chorzy przeżywają swoje cierpienie z Chrystusem; że ktoś kończy życie doczesne z nadzieją na życie wieczne; że młody człowiek podejmuje trudy studiów czy wolontariatu; że istnieją grupy i ruchy w parafiach; że rodzą się nowe powołania. Wszystko w Kościele jest owocem działania Ducha Świętego. Żeby to lepiej zobrazować, znowu posłużę się przykładem łąki (nie trzeba chyba w tym przypadku zadawać pytania o skutki działania wody – gdyby nie ona, łąka stałaby się pustynią). Jak bujność i różnorodność roślin jest wynikiem nawodnienia, tak Kościół Boży – obecności i działania w nim Ducha Świętego.

„Głos Ojca Pio” (45/3/2007)


Biskup Andrzej Siemieniewski (ur. w 1957) święcenia kapłańskie przyjął w 1985 roku. Doktorat z teologii duchowości obronił na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu w Rzymie, a habilitację uzyskał na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu. W 2006 roku papież Benedykt XVI mianował go biskupem pomocniczym archidiecezji wrocławskiej. Za swoją dewizę bp Siemieniewski przyjął słowa Pisma Świętego: „Bóg jest miłością” (Deus caritas est).

 

 

 

 

 

 

 

 

Wielkimi krokami zbliżamy się do uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Proponujemy kilka modlitw, które pomogą lepiej przygotować się do tego ważnego Święta.

 

Modlitwa codzienna

 

Duchu Przenajświętszy, którego kocham z całej duszy mojej i uwielbiam. Oświecaj mnie, wzmacniaj mnie, kieruj mną, pokrzepiaj mnie, pocieszaj mnie.

 

Obiecuję poddać się wszystkiemu, co mnie spotka z Twojej woli. Obiecuję przyjąć wszystko, co pragniesz, aby mnie spotkało.

 

Duchu Przenajświętszy, obdarz świat cały i mnie swoim pokojem. Amen.

 

 

O wyciszenie

 

Duchu Święty, naucz nas milczenia pokory, milczenia mądrości, milczenia miłości, milczenia wiary i nadziei – milczenia bardziej niż słów.

 

Duchu Święty, naucz nas uciszać serce o każdej porze, abyśmy mogli usłyszeć Twój powiew i poruszenie Twoje w nas, kiedy chcesz nam ukazać w ciszy głębokości Boże.

 

Spraw to, Duchu Święty, bo bardzo tego potrzebujemy.

 

 

Przed przystąpieniem do sakramentu pojednania

 

Przyjdź, Duchu Święty, Duchu Światła i Prawdy, który przenikasz tajemnice serca ludzkiego, przed którym nie ma nic skrytego.

 

Przyjdź i oświeć mój umysł, abym przypomniał sobie swoje grzechy i poznał ich złość, i abym szczerze za nie żałował. Wolę zaś moją umocnij do powzięcia skutecznego postanowienia poprawy. Amen.

 

Modlitwa pochodzi z książki: Duch Święty. Modlitewnik

 

źródło: link

Bogaty ojciec chciał pokazać synowi, jak żyją biedni ludzie. ZOBACZ CO SIĘ STAŁO!

Bogaty ojciec chciał pokazać synowi, jak żyją biedni ludzie. ZOBACZ CO SIĘ STAŁO!

Pewnego dnia, bardzo bogaty mężczyzna wziął swojego syna na wieś, aby pokazać mu, jak żyją biedni ludzie. Spędzili kilka dni i nocy na gospodarstwie, gdzie chłopiec mógł zobaczyć życie zupełnie inne od swojego.

Kiedy wracali ze swojej podróży, ojciec zapytał syna:

-„Jak ci się podobała nasza wycieczka?”

-„Było fantastycznie, tato!”

-„I już teraz wiesz, jak żyją biedni ludzie?” – dopytywał ojciec.

-„Tak, już wiem”

-„No to opowiedz mi, czego nauczyłeś się podczas naszej podróży”

Syn odpowiedział:

„Zobaczyłem, że my mamy jednego psa, a oni aż cztery. My mamy basen, który sięga do środka naszego ogrodu, a oni mają strumyk bez końca. My mamy lampiony, a im noc rozświetlają gwiazdy. My mamy patio, a oni mają cały horyzont. My mamy mały kawałek ziemi, a oni duże pola, których nie jesteśmy w stanie objąć wzrokiem. My mamy służących, którzy nam służą, a oni służą innym. My kupujemy jedzenie, oni je sami produkują. My mamy wysokie mury, które nas bronią, a ich chronią przyjaciele”.

Ojciec chłopca zamilkł. Nie mógł wydusić z siebie ani jednego słowa. Wtedy chłopiec dodał:

„Dziękuję ci tato, że pokazałeś mi, jak bardzo biedni jesteśmy”.

Ta wspaniała historia ma nam pokazać, że bogactwo to nie tylko pieniądze, szlachetne kamienie, piękne budowle. To przede wszystkim to, co uznamy za bogactwo, czyli przyjaciele, niebo pełne gwiazd, możliwość kąpieli w czystym strumyku. Doceniajcie to, co macie.

źródło: link

link  do piosenki Lecha Makowieckiego 0 chrzcie Polski i współczesności